Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.

BĘDZIEMY RODZICAMI

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rower. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rower. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 lipca 2012

niedzielnie

czas to stanowczo za szybko leci :/ nie potrafię się czasem zorganizować 

akcja gubienie zbędnych kg ruszała, na początek zaczęłam jeździć rowerem do pracy, w jedną stronę to ok.8km pokonuję w nie całe 20 minut, drogę powrotną specjalnie wydłużam do 15 km i jadę ok godziny.

jedyne co mnie powstrzymuję to poranny deszcz, w tym tygodniu wyjeżdżałam 5:45 z domu
godzinowe widełki pracy lekko mi się zmieniły, przez okres urlopowy i teraz będę pracować od 10 do 18 to i tak lepiej niż 14-22 :D



zakupiłam także razem z VITA płytę do areobic + cardio, ale jakoś nie mogę się zabrać by zacząć ćwiczyć




~~~
przeziębienie mija, opornie ale są już widoczne efekty
~~~
mama z biedronki przyniosła nową gazetkę i w oko wpadły mi kule kąpielowe i będę chciała je mieć



~~~
Dziś niedziela minęła nam na słodkim lenistwie w łóżku do południa, 
a po południu kawka z lodami i szarlotka z jabłuszek z własnego ogródka :)



~~~
do zobaczenia :)

niedziela, 22 kwietnia 2012

Narodowy Dzień Glamour

korzystając z okazji, że byłam wczoraj na uczelni, podjechałam do Centrum gdzie zaopatrzona byłam w kartę zniżkową i zrobiłam zakupy :)

w ZT nic, kompletnie nic mi się nie podobało, a jak już to było w rozmiarach 34-38, więc odpada.

ale za to w C&A i Re wzbogaciłam swoją szafę.
~~~~
W C&A kupiłam białą koszulkę:

oraz malinową długą spódnicę, która nie przypadła mamie do gustu od momentu wyjęcia z torby


w Re zakupiłam:

pudrową koszulkę




i granatową tunikę


chciałam jeszcze biżuterii trochę kupić, ale jakieś to takie nie wyraźne
~~~
byłam wczoraj u dziadka w szpitalu, jest po zabiegu założenia drenów czyszczących do jelita, jest na środkach uspokajających, strasznie nerwowy się zrobił i w następnym tygodniu zostanie przeniesiony na chirurgię, rany ciężko się goją, prawdopodobnie ma cukrzycę, o której nawet nie wiedział.
~~~
zainspirowana koktajlem Pauli, sama dziś przyrządziłam, swój własny energetyczny koktajl, tylko niepotrzebnie dodoałam winogrono :/





~~~
po obiedzie ruszamy z Nim w teren na rowerach, biorę aparat, może uda mi się coś ciekawego ująć w kadrze
~~~
i tak od weekendu do weekendu








niedziela, 18 marca 2012

w poszukiwanaich wiosny

wczoraj była uczelnia, promotor odrzucił mój temat pracy, no trudno, w tyg mam mu mailem wysłać.

no ale dziś nie o tym, wróciliśmy wczoraj z Nim z zakupów, udaliśmy się do piwnicy, powyciągaliśmy wszystkie rower, posprawdzał powietrze, łańcuchy, hamulce czyli generalny przegląd

no i ja już dziś wybrałam się na 1,5 h przejażdżkę, On wybrał się na piłkę z kolegami a ja samotnie w poszukiwaniu wiosny w okolicznych lasach, na początek natrafiłam na bazie oraz przekwitnięty tatarak




 przejechałam się też na sąsiednie osiedle, 





jechałam także przez las sosnowy, poczułam się jak nad morze, ten zapach, szum... aż się rozmarzyłam



a na deser w ramach dalszego odchudzania galaretka z truskawkami i mandarynkami :)



my na wieczór do Jego rodziców
~~~~
miłego popołudnia oraz słonecznego jak weekend poniedziałku :)