Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.

BĘDZIEMY RODZICAMI

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziadek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziadek. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 czerwca 2012

świętowanie

w środę, 30. maja była 25 rocznica ślubu rodziców,

z tej okazji rodzice urządzili obiad dla rodziców, był obecny z nami nawet dziadek, który bardzo długo opierał się by przyjść.


zamówiłyśmy z sis tort u koleżanki, powiedziałyśmy tylko o okazji i zostawiłyśmy jej wolną rękę co do dekoracji i całej reszty



Mama dostała złoty pierścionek, jest cudowny, tata sam wybierał



no i była cała plenarna sesja, bo akurat na chwilę słonko wyszło za tych okropnych chmur



~~~
a co u mnie, angina ropna złożyła mnie równo w pół, 2 dni to ledwo co mogłam słowo powiedzieć, ból niesamowity no i znów był antybiotyk :(

Badania krwi zrobione, wyszła anemia.
Od powrotu z Wrocławia mam problem z nerkami, nie mogę się załatwić, lekarka skierowała mnie na badania i jutro idę z wynikami, ale Pani z poboru krwi powiedziała, że nie są za ciekawe :(

~~~

szykujemy się do EURO, koszulki zakupione, znajomi na piątkowy mecz obdzowonieni, nawet i ja dostałam koszulkę 



~~~
ściskam :*

piątek, 27 kwietnia 2012

z życia drwić

i wariatkę grać, wychodzi mi to idealnie :)

ostatnio w pracy nie idzie tak jak powinno, wszystko pod górkę, myślałam, że będzie inaczej po Jej odejściu a mam wrażenie że jest nijak, cicho, pusto, bez wyrazu.

ale dziś nie o tym

na tapetę nr 1 idzie ON
~~~
zawodzi na każdym kroku, potrzebowałam wsparcia gdy dziadek był w ciężkim stanie, był, ale gdy z dziadkiem lepiej, On się oddala, nie dogadujemy się, a po poniedziałkowym wydarzeniu, to kłótnia co dzień byle o co tak bez powodu, dziś go nie ma, mam wolny piątkowy wieczór, wzięłam gorącą kąpiel, wybalsamowałam się, teraz otworzyłam DESPERADOSa i korzystam z ciszy jaką jest fakt iż w tv nie leci żaden mecz ani wiadomości sportowe, a on u mamusi, niech siedzi, skoro tu mu źle.
~~~
a co do dwóch kresek i testu jeszcze nie robiłam, boję się wyniku no i wizyta u lekarza jeszcze przede mną ale uwierzcie jest mega stres
~~~
Dziadek, jest już na chirurgii, dziś spacerował już z balkonikiem, wygaduje przeróżne głupoty, np. że miał operację najpierw na wątrobę, potem wyrostek a teraz przepuklinę, a on nie zna prawdy, nie chcemy mu powiedzieć, że go ma, że to przez niego nie ma połowy jelita, że przez niego jest w szpitalu i w takim stanie a na tu jest potrzebny
~~~
zakupy, chyba kochamy wszystkie, ale mnie ostatnimi czasy opętały płyny pod prysznic i do kąpieli, nie potrafię przejść obok nich obojętnie, chociaż żeby powąchać, zobaczyć konststencję, na cenę nie patrzę
i tak oto na chwilę obecną ma 5, a w AVON zamówiłam 2, w tym litrowe Zielone Jabłuszko i w ORIFLAME truskawkowy żel pod prysznic


~~~
uzbierałam prasę, więc pora nadrobić zaległości



a na osłodę biała niemiecka czekolada z orzechami laskowymi...

więc jutro dwie serie brzuszków dodatkowo ;)

~~~
na sobotni wieczór wybywam się zabawić z koleżankami


środa, 25 kwietnia 2012

z deszczu pod rynnę

wiem, że życie nie jest usłane różami, ale czy to własnie i się musiało wszystko wydarzyć w tak szybkim czasie,
~~~
od świąt stres o dziadka, znamy już wyniki, to rak, nie ma co się oszukiwać... zabolało to nas wszystkich, ale walczy i to najważniejsze, rany się goją, przechodzi na chirurgię
~~~
nadszedł czas, ze musiałam wykonań 1 test owulacyjny, umierałam z niecierpliwością na ten dzień, nadszedł, zrobiłam 2 kreski, czyli wszystko jest ok:)
~~~
a wieczorem niespodzianka, pękła nam prezerwatywa, finiszu możecie się domyślić, stres od poniedziałku za mną jak cień chodzi, poczekam kilka dni, w następnym tygodniu zrobię test a 07.05 mam wizytę u lekarza, więc na pewno więcej mi powie
~~~
praca mgr czeka aż się wezmę, nie mam weny, siły, ochoty, mam okropnego promotora :/
~~~
dziś narzekanie, musiałam z siebie to wylać...


niedziela, 22 kwietnia 2012

Narodowy Dzień Glamour

korzystając z okazji, że byłam wczoraj na uczelni, podjechałam do Centrum gdzie zaopatrzona byłam w kartę zniżkową i zrobiłam zakupy :)

w ZT nic, kompletnie nic mi się nie podobało, a jak już to było w rozmiarach 34-38, więc odpada.

ale za to w C&A i Re wzbogaciłam swoją szafę.
~~~~
W C&A kupiłam białą koszulkę:

oraz malinową długą spódnicę, która nie przypadła mamie do gustu od momentu wyjęcia z torby


w Re zakupiłam:

pudrową koszulkę




i granatową tunikę


chciałam jeszcze biżuterii trochę kupić, ale jakieś to takie nie wyraźne
~~~
byłam wczoraj u dziadka w szpitalu, jest po zabiegu założenia drenów czyszczących do jelita, jest na środkach uspokajających, strasznie nerwowy się zrobił i w następnym tygodniu zostanie przeniesiony na chirurgię, rany ciężko się goją, prawdopodobnie ma cukrzycę, o której nawet nie wiedział.
~~~
zainspirowana koktajlem Pauli, sama dziś przyrządziłam, swój własny energetyczny koktajl, tylko niepotrzebnie dodoałam winogrono :/





~~~
po obiedzie ruszamy z Nim w teren na rowerach, biorę aparat, może uda mi się coś ciekawego ująć w kadrze
~~~
i tak od weekendu do weekendu