Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.

BĘDZIEMY RODZICAMI

piątek, 31 grudnia 2010

za pasem Nowy Rok




Kochane Wy moje, 
chciałam 

Wam życzyć w 

Nowym Roku 

spełnienia wszystkich marzeń (tych najskrytszych najbardziej)
zdrowia
szczęścia
samych pomyślności

życzy

pupcia87


ja Nowy Rok powitam w łózku, bo znów jakies cholerstwo mnie dopadło :(

wtorek, 28 grudnia 2010

chora... || dalej bez internetu

nie ma już u mnie w domu magii świat...

Wigilie jak i cłe Święta spędziłam prosząc by jak najszybciej sie skończyły, sztuczna atmosfera daje sie odczuć a ja na dodatek chora...


dopadło mnie w pt rano, byłam u lekarza i mam zapalenie oskrzeli, więc zapowiada się cudowy Sylwester w łózku z Polsatem, bo i tak nie miałam zamiaru nigdzie iść.


korzystając z okazji że mam chwilowy dostęp do internetu zyczę Wam szczęśliwego nowego Roku :*

wtorek, 21 grudnia 2010

Wesołych Świąt




nie ma mnie, bo nie mam internetu w domu :(
padł router i tylko w pracy ale tu bardzo ograniczony :/

wiec korzystając z wolniejszej chwili i nie obecności zarządu mogę coś napisać ;)


Pragnę już złożyć Wam życzenia...

Aby Święta były wyjątkowymi dniami w roku,
by choinka w każdych oczach zalśniła blaskiem,
By kolacja wigilijna wniosła w serca spokój
a radość pojawiała się z każdym nowym brzaskiem.
By prezenty ucieszyły każde smutne oczy,
by spokojna przerwa ukoiła złość
By Sylwester zapewnił szampańską zabawę,
a kolędowych śpiewów nie było dość!


Mam nadzieję, że po Nowym Roku wrócę do Was :)

3majcie się moje kochane :*

wtorek, 7 grudnia 2010

Mikołajki cd

kochana moja Mikołajko, dziękuję bardzo za cudowne prezenty


dostałam cudownie pachnącą i dużą cynamonową świeczkę z podstawką już pięknie pachnie w pokoju


 na oknie zawisł srebrno - biały aniołek z trąbką i dzwoneczkiem




teraz czas na pozostałe zakupy ruszyć :)

rany się goją, bolą strasznie :(

poniedziałek, 6 grudnia 2010

6.XII, dzień smutku




dziś Mikołajki, o mnie zapomniał w tym roku, widać byłam nie grzeczna, bo cały dzień czekał na mnie ból, łzy i krew...

paczka od Mikołajki nie dotarła, bo wiadomo poczta polska jest cudowna, ale sprawdziłam w internecie paczkę, którą ja wysłałam i wiem, że w skrzynce jest awizo a paczka czeka na odbiór :)

od mamy czekoladę i kalendarz na ścianę z psiakami (z gazety Mój pies)

a co do Ł. szkoda słów, było ścięcie...
no a w nocy...
                       kot mnie obudził, nudziło mu się i chciałam na dwór go wypuścić, to psy wstały i zaczęły go ganiać po mieszkaniu i jak go złapałam podrapał mnie straszliwie po rękach, na lewej wyglądam jak bym się cięła żyletką zaś na prawej dłoni mam 3 mega sznyty i pogryziony palec  :( dziś musiałam założyc sweter z mega długimi rękawami a na drugiej ręce bandaż. ból niesamowity. nie wiem co mu odbiło, że tak sie zachował, dobrze ze szczepiony bo bym stracha miała :/

w pracy też nie było za przyjemnie, koleżanki dalej dają mi odczuwać, że jestem dodatkiem w ich dziale i nie wiadomo na jak długo.... i popłakałam się już dziś z tej bezsilności.


jeszcze mam tyle nauki, o policji, prokuraturze, CBŚ, BOR i cała reszta, mimo że mało ale daty ustaw muszę znać na pamięć i zadania, ehhh

chcę, by ten tydzień się juz skończył..

Gabrysia, jesteś kochana :*

niedziela, 5 grudnia 2010

Mikołajki





to już jutro, prezenty doszły na czas? mój  niestety jeszcze nie :( ale iskierka nadziei, że jutro dotrze  no i ciekawa jestem czy mój dotarł?

dla Ł mam już prawie wszystko, tylko jeszcze na Łazienkowską muszę podjechać po kalendarz, taki duży, w formacie A2, kupiłam mu jeszcze perfumy Signature z Oriflame i portfel, spakować i czekać do Świąt.



Ł. pytał  moją sis co co ja chcę, ale ja nie wiem co ja chcę :/
praktycznie wszystko mam, to co bym chciała sis mi już kupuje.

dla mamy nic upatrzyłam, przewertowałam całe allegro,kilka stron i nic :/

brrrr dziś u mnie rano na termometrze było -17 stopni, w dzień słońce, ale mróz siarczysty, że czapa ledwo co się sprawdza przy tych mrozach :/ a przecież to dopiero początek grudnia a do wiosny daleko.....

ten tydzień mam na rano, więc zmykam.

miłego poniedziałku :*

sobota, 4 grudnia 2010

zima zima




zasypało nas piknie, samochód na 3 dni uwięziony był w garażu przez ten wiatr, śnieg i zaspy :/

wiem, wiem ponad tydzień się nie odzywałam, ale pomieszkiwałam u Ł., miałam na II zmianę, a jak juz dopadłam się do kompa, to w pracy gdzie na BS nie chcę wchodzić tylko na FB sobie pozowliłam.

u mnie bez większych zmian, prezent Mikołajkowy już wysłałam, ale późno więc pewnie na poniedziałek nie dojdzie :/

prezenty na święta zamówione i kupione, tylko mamie nie wiem co kupić, to najcięższy problem :/

święta całe zaplanowane, teraz tylko przygotowania pozostały :( co bardzo mi się nie uśmiecha, bo mama przed świętami idzie jeszcze do szpitala...

tyję...tyję.... czuję się jak prosiaczek, nie przepraszam jak PROSIĘ!!
czuję, że tyję w codziennie, źle mi z tym :( 
ćwiczę, ale efekty idą w drugą stronę...

środa, 24 listopada 2010

PL top 10




że ostatnio Madzia na nadmiar przeróżnych pomysłów postanowiła stworzyć zabawę, by utworzyć listę 10 polskich piosenek, wiem wiem były już ulubione piosenki ale tu piszemy tylko polskie, bo chyba takiej zabawy nie było? jak była to poznacie tylko moja dyszkę :)

1. Anna Jantar Przetańczyć z Tobą chce całą noc...
2. Lobmard Przeżyj to sam.
3.Wojciech Gąsowski Gdzie się podziały tamte prywatki
4. Kobranocka Kocham Cię jak Irlandię
5. Perfect Kołysanka dla nieznajomej
6. Lady Pank Tańcz głupia tańcz
7. Perfect Ale w koło jest wesoło
8. Natalia Kukulska Dłoń
9. De Su Życie cudem jest
10. Perfect Autobiografia


oczywiście kolejność jest przypadkowa.

a do zabawy zapraszam Ju, Betii i Skarbiątko :)

mam nadzieję, że zabawa Wam się spodoba :)

Są to w większości pisoenki z mojego dzieciństwa, bo wychowano mnie na piosenkach Lady Pank czy perfectu, tekty łatwe, przyjemne, życiowe, łatwo wpadają w ucho no i te teksty... 
ach :)


Dziś spokojniejszy dzień, ale mega śpiący, pogoda okropna, po południu śnieżek zaczął już lekko prószyć :/

w sobote umówiłam się z nasza Izunia (Amilian) na coffe w ZT, żałuję, ze nie mogłam być na spokaniu, wiec na coffe sobie odbijemy :)

miłego czwartku :*

a jeszcze mam pyatnie, jak dodać filmik z You tube tutaj? bo mi nie wychodzi :( za wszelkie rady i porady z góry dziękuję :*

wtorek, 23 listopada 2010

dylemat prezentowy

nie kupowałam nic Łukaszowi na "roczek", dzień faceta i nie kupujemy sobie na Mikołajki, za to chce mu coś fajniejszego sprezentować na gwiazdkę i zastanawiam się co?

dumam nad perfumami z Orfilame bo on uwielbia perfumy no ale co jeszcze?

najnowszą FiFę2011 ma na konsolę, myślałam nad portfelem, ale czy ja wiem czy mu się taki spodoba :/

ehh

tydzień nie najlepiej się zaczął,

wczoraj koleżanka w pracy oznajmiła ze jest w ciąży i do końca roku poszła na zwolnienie co równa się z dodatkowymi obowiązkami w pracy...

za to inna koleżanka, poroniła dziś, była w 4 miesiącu, teraz jest w szpitalu, załamana, szkoda mi dziewczyny, cieszyła się z tej ciąży...

dow się że koleżankę mąż zdradza z najlepszą koleżanką..


jejku, co mnie czeka jeszcze w tym tygodniu?

na dodatek jeszcze pogoda do kitu :(

miłej środy :*

niedziela, 21 listopada 2010

roczek

Dziś mija roczek, gdy jesteśmy z Łukaszem razem :)
Był to wyjątkowy rok, ciężki a jednocześnie wspaniały, dał mi dużo do myślenia, wydoroślałam, zdziecinniałam


Akcja "Mikołajki" zakończone, przedłużyła się lekko, ale juz wszyscy wiedzą kogo mają i mam nadzieję, że będziecie zadowolone z prezentów

Dziś, 21 listopada, czyli za miesiąc święta...

Na załączonych zdjęciach miś od Łukasza i kartka urodzinowa od JU

Miłego tygodnia

czwartek, 11 listopada 2010

o wszystkim i o niczym

czyli z serii kolejny wpis bez ładu i składu :)

Mikołajki idą w dobrym tempie, ponad 50 chętnych dziewczyn, myślałam że dziś uda mi się powysyłać juz ankiety, ale nie opracowałam jej do końca, ale jutro najpóźniej w sobote wysyłam :)

pierwsza pensja już wpłynęła, zakupy zrobione




 



buty 119zł 
 kurtka 239zł

więc konto z lekka zostało szarpnięte :/


a u mnie bez większych zmian, mieszkałam teraz 3 dni u Łukasza, zostawię to bez komentarza, o!
boshe, mieszkałam od nd do wczoraj i nie myślałam ze kiedyś pow że cieszę się z powrotu do domu, u niego codziennie awantury między nim a jego matka + siostra, katastrofa, o kasę, o pranie, jedzenie hard core normalnie o wszystko, nie wiem czy zdecyduję się jeszcze na tyle dni tam iść wakatować, a mieszkałam dlatego, ze od niego mam 8 minut do pracy i wstaję godzinę później i przez las nie muszę iść :D 

dziś dzień słodkiego lenistwa, przepisywałam notatki, które czasu zajmują mi co nie miara, bo za miesiąc pierwsze 2 zerówki <stres>


miłego weekendu, bo ja znów go na uczelni spędzę :(

sobota, 6 listopada 2010

Mikołajki




że już za miesiąc Mikołąjki, chcę kontynować Klubową tradycję i je w tym roku zorganizować :)

chętne do 14 listopada proszę o kontakt na maila ( mlesniewska87@wp.pl), niektóre z Was dostały wiadomość na FB lub na maila, lecz niektóre tylko tu mają swoją działalność.

więc zapraszam do wspólnej zabawy :)


a tak z innej beczki, dzięuję Wam kochane za śliczne życzenia, teraz będę czekać aż mi się zaczną spełniać :)

Ł. troszkę zawiódł mnie z prezentem, szalik, kalendarz i Zmierzch na dvd :/
myślałam o czymś innym ale liczny się gest :)

piątek, 5 listopada 2010

urodzinowo

czekałam na nie, choc nei wiem czemu, przecież to tylko urodziny :) moje, 23 urodziny :)

z tej okazji częstujcie się tortem, dla każdej starczy :*

środa, 3 listopada 2010

kilka pytań

fascynacja o dziecku przeszła mi, gdyż najpierw muszę znaleźć "odpowiedniego dawcę" by mieć dziecko, bo na razie związek z Ł jest pod wielkim znakiem zapytania ?

jak wiecie, chce kupic sobie samochód, na ten co mi się podoba i dla mnie bedzie w sam raz, tata nie zgadza się i pow ze pieniądze na niego mam sama sobie uzbierać, nie to nie, łaski bez, po rozmowie z mamą, stwierdziłyśmy, że mogę wziąć mały kredyt np. do 3 tysięcy, tylko ja na tym wszystkim się nie znam, nie wiem w jakim banku, z jakim oprocentowaniem, więc kieruje do Was prośbę, może możecie coś polecić, jakiś godny polecenia bank?

marzy nam się w domu mieć telewizję satelitarną, idą święta na pewno będzie tysiące promocji i nie wiemy na jaką się zdecydować, wiec pytanie do Was nr 2, wy macie jakąś? polecacie?

dziś znów była ciężka noc, zasnęłam dopiero po 4, wypiłam ciepłe mleko, wysmarowałam się balsamem dla dzieci an spokojny sen i nic, postanowiłam, dziś przemeblowuje pokój...
zmierzyłam sobie ciśnienie, bo głowa mnie strasznie boli, wyszło 113 na 70 a tętno 101 :( muszę iść do lekarza

służba zdrowia daje się we znaki, od godziny próbuję dodzwonić się do przychodni, by zapisać mamę do dermatologa, załamka a do mojego ginekologa w tym roku nie ma już miejsc, heh

no to by było dziś na tyle, miłej środy, bo dziś już środa :*

wtorek, 2 listopada 2010

myślu krążą wokół....




muszę się Wam z czegoś zwierzyć, ostatnio moje myśli coraz częściej krążą wokół 
ciąży, dziecka, macierzyństwa 

czuję, że to już

mój zegarek tyka (no bo jak by inaczej) i w głowie coś tam się już zadomowiło, że chciałabym, ale wiem że to an razie tylko zachcianka, wiem, że dla chcącego nic trudnego, ale chciałabym mieć chociaż stałą pracę, że później mam gdzie wrócić no i zostaje Łukasz...

rozmawiałam z nim już, ale pow ze jeszcze dla nas za wcześniej, może w przyszłym roku o tym zaczniemy poważniej myśleć




no i mamy listopad, mimo ze pogoda nas lekko rozpieszcza mam nadzieję, ze to bedzie przyjemy miesiąc, urodziny, pierwsza wypłata, ustalenie tematu pracy licencjackiej kurde same pozytywy znalazłam :D

teraz znów na popołudnie pracuję, pospałam, choć po tej zmianie czasu nie moge się przestawić, wstaję po 7 (nowy czas) a kładę się juz po 21, miałam obejrzeć wczoraj Cast Away. Poza światem ale zasnęłam :(


miłego wtorku :*

piątek, 29 października 2010

znów weekend





tydzień zleciał nawet nie wiem kiedy,

zarwaną noc odespałam ale odespanie jej zajęło mi cały tydzień ...

dostałam dziś następną umowę, na cały listopad, wiec pracuję dalej:)

weekend spędze na uczelni, mam jutro pierwsze seminarium, gdzie wybiorę sobie temat pracy licencjackiej, chciałabym pisać np o urlopach albo o czasie pracy mam nadzieję, ze trafię na podobny temat.

mieliśmy iść na hallowen ale kiepsko stoimy finansowo więc zostajemy w domu za to za tydzień w pt po pracy idę do clubu z koleżankami z pracy i będę świętować 23 urodziny, czasami myślę sobie, powinnam już być poważna, rozsądniej myśleć ale mam w sobie coś z dziecka i to u mnie bardziej się wyróżnia niż dorosłość


dzis krótko


miłego weekendu Wam życzę :*

poniedziałek, 25 października 2010

historia bezsennej nocy

zaczyna się bardzo niewinnie i zwyczajnie...


godzina 22, ona leży już w łóżku, wykąpana, wybalsamowana myśląca co będzie działo się jutro w pracy...

oglada Dr. Housa, czuje, że sen zaczyna ją otaczać, przycisza telewizor, ustawia drzemkę i zamyka oczy...
mija 15 minut telewizor juz nie gra a ona nie śpi! 

dochodzi północ, leży patrzy w sufit, wyciąga książkę którą wypożyczyła w miejskiej bibliotece i zaczyna czytać, po przeczytaniu 3 rozdziałów patrzy na zegarek jest już prawie 2 i myśli krążą o której zaśnie.

ile kilometrów pokonała kręcąc się po łóżku, jakie to pozy przybrała by zasnąć, ile razy odkryła się bo jej gorąco po czym ile razy nakrywała się po uszy bo zimno - tylko ona wie.

jedna myśl: JA JUŻ DZIŚ NIE ZASNĘ!!! 

na zegarku 3, leży

już prawie 4, a o 4:30 zagra budzik bo musi wstać do pracy, wstaje 4:15 domownicy są w szoku bo największy śpioch w rodzinie wstał tak rano, wyszykowana po 5 pojechała do pracy, nawet zmęczenia nie odczuwa, wypiła 2 kawy i normalnie funkcjonowała w pracy, pozałatwiała wszelkie sprawy, wróciła do domu a sen dalej nie nadchodzi

teraz jedyna myśl: CZY DZIŚ ZASNĘ?


bezsenność boli...

Poniedziałek, nowy tydzień, nowe plany, 

za 12 dni urodziny, rodzina się zjedzie, czego bardzo nie lubię...

mam dobre intencje zacząć systematycznie chodzić na basen, teraz czekam na chęci i możlwiości.

W pracy rozpoczął się juz sezon na święta, co będą gotować, co piec no i o prezentach, znów święta...


mile spędzonego poniedziałkowego wieczoru Wam życz :*

sobota, 23 października 2010

sobotnio....

jejku, spokojny weekend mam, sama w domu.

posprzątałam sobie, okna nawet umyłam, bo mama już tak narzekała :/ samo ode mnie by nie wyszło....


teraz czas na coffe i grecką hałwę, mama w Lidlu kupiła (chyba?)




zapraszam na kawkę :)

nie długo prysznic, pazurki i na 17  lecę na spotkanie ze znajomymi z liceum a wieczorem idziemy z Ł. potańcować :D


miłej i słonecznej soboty :*

czwartek, 21 października 2010

o narzekaniu...

 pogoda nas nie rozpieszcza, czytałam że u jednych śnieg, u innychy deszcz a u mnie dziś był halny, no tak wiało, że ledwo co doszłam do pracy :/

ostatnio mam ciężkie dni, zamieszana jest w to praca, kierowniczka do mnie, ze jesteśmy zespołem i mamy pracować jak zespól, ale dlaczego z 7 osobowego zespołu tylko 3 się tego trzymają? ja że jestem najkróceij, zwalają na mnie najcięże prace i siedzenie po godzinach, ale druga zmiana (czytaj do 22) wykańcza mnie, ja 3tyg pod rzad nie będę tak zauwać, pow to kierowniczce, zwróciła uwagę koleżanką a one focha strzeliły, za nic w swiecie nie będe znów na popołudnie :[

za dwa tyg będę znów rok starsza :( jejku, za szybko ten czas leci.... wiele bym chciała zmienić w swoim życiu ale po woli tak to idzie;/
ehhhh

znajomi wypytują mnie już o Sylwestra, jejku ja nie wiem jeszcze, nie mamy żadnych planów, a Wy już zaczęłyście nad tym myśleć?

miłego piątku :*


jeszcze rok młodsza :D


tak to się rok temu zaczęło....

sobota, 16 października 2010

przeziębienie dopadło...

a tyle się broniła, aż mnie dopadło, wczoraj temperatura, oczy podpuchnięte, dziś jest już lepiej, na szczęście.

co prawda, ominął mnie zjazd na uczelni, ale jak pomyślę o zaległościach z finansów publicznych to mi słabo :(

ostatnio naszła mnie wena na tworzenie opowiadania, wena pojawiła się z własnych obserwacji, pasji do pisania nigdy nie miałam, ale Madzia - ellemo dała mi inspirację ;)

dostałam wreszcie umowę, choć nie z firmy lecz przez agencję zatrudnienia MANPOWER, lepsze to niż charytatywne praktyki, teraz mam ubezpieczenie no i kaska będzie :D

dziś moja koleżanka obchodzi pierwszą rocznice ślubu, a że dziś rodzina się do niej zjeżdża to za tydzień urządzamy sobie spotkanie


weszłam na wagę, załamałam się, wzięłam się za dietę i ćwiczenia, od listopada zapisuję nie na areobic i zaczynam na basen częściej chodzić, a no i brzuszki w domu, doszłam już do 70 dziennie, na początku ciężko, ale teraz daję radę :)

widziałam nowy katalog AVON gdzie są perfumy Fergie, no dla mnie bomba i już wiem, muszę je mieć :)

torebki dalej nie kupiłam, nic mi się nie podoba ;(

ale mi piękny wpis bez ładu i składu wyszedł...

u Was też dziś słonecznie? ja w łóżku ;(


Madzia na stadionie Legii

z Diablo Włodarczykiem :D

miłego weekendu :*

poniedziałek, 11 października 2010

to był weekend....

no ja się takiego przebiegu zdarzeń nie spodziewałam, a zaczęło się niby zwyczajnie....


pojechaliśmy na Wielki Mecz Gwiazdy TVN kontra Politycy, oglądamy mecz a on niespodziewanie...

chcę spędzić z Tobą resztę życia i czy ja też tego chce?

no baaaa pytanie, jasne że chce i dostałam złoty delikatny pierścionek i jednym oczkiem, obeszło się bez kwiatów, klękania, bo na to czas w grudniu będzie. Pierścionka wam nie pokażę bo go nie mam, dostanę na oficjalnych, teraz dostała srebrną delikatną obrączkę :)

wiem wiem jesteście  w szoku, uwierzcie, że ja też byłam, nie spodziewałam się, a miałam na ten mecz nie jechać, he he

a teraz z innej beczki, niedostała nadal umowy z firmy, wiec pow ze jak do srody nic nie dostanę nawet zaświadzcenia ze jestem już zatrudniona to odchodzę, bo później jak udowodnię że wypłatę chce? a takto potraktują to znów jako praktyki, zmądrzyłam się a co, w końcu ile za free można zasuwać?

ogólnie to mam lenia, jestem an diecie, bo jak weszłam an wagę to się załamałam i teraz rygor trzymam a tu tyle rzeczy kusi :(

wiem, tak wszystko w telegraficznym skrócie, ale wstawanie o 4:30 daje się we znaki i wieczorem są zwłoki :/

miłego tygodnia :*

niedziela, 3 października 2010

spacer po Warszawie

chlebowy zegar



wiem, wiem, zaniebduję bloga :( ale to nei ode mnie zależne

ten tydzień pracowałam w kratkę, 3 dni na popołudnie do 21 a środę i czw na 6 rano! i jestem lekko rozbita, załatwiam ostatnie dokumenty do umowy którą podpiszę w tym tygodniu :D

a ten weekend bez weekendu bo zajęcia :/ ale korzystając z okazji, ze miałam 2,5h okienka pojechałyśmy z koleżanką na Stare Miasto, gdzie było święto chleba, więc obkupiłam się troszkę, popstrykałam troszkę zdjęć

Zamek Królewski
gołąbek


Dodaj napis
chmurki nad Zamkiem
Restauracja Magdy Gessler, żałowałyśmy, ze do środka nie weszłyśmy :/
straganowe świnki
gigant senkacz




jeden ze straganów z chlebem
budowa Stadionu Narodowego
smutny miś z Warszawskiego ZOOO


ten tydzień mam cały na 6, więc postaram się być częstszym gościem u siebie na blogu i u was oczywiście :*

niedziela, 26 września 2010

jestem, żyję

i miewama się dobrze :)

wiem, wiem, ostro zaniedbałam bloga, ale za dużo sie ostatnio dzieje...

jest to ostatni tydzień praktyk, od piątku umowa, cieszę się, wreszcie normalna praca, kasa i super towarzystwo.

Chce kupić sobie autko, mam już upatrzone, jest to Fiat Brava, w bardzo podobnym kolorze, z 1999 roku, z Holandii, jeszcze nie zarejestrowany z PL za 5000,- zł, teraz zbieram pieniądze, ale zanim ja je uzbieram to już go sprzedadzą pewnie, ale znajde coś innego, super się w nim jeździ, cichutki no cudo



z Łukaszem, układa nam się dobrze, więc zapeszać nie chcę, ostatnio widujemy się tylko w weekendy, bo różnie pracujemy :/ ale cóż...

Grecka Madzia zaprosiła mnie do nowej zabawy, ale nie wiem o co chodzi :(

miłego tygodnia :*

obiecuję, postaram się być regularniejsza :)

czwartek, 16 września 2010

złość

ostatnio coś się ze mną dzieje nie tak, tak tak sama to stwierdzam, a zaczęło się od pewnego snu, gdzie...


śnił mi się EX i że zostawiłam Łukasza dla niego po tym wszystkim co mi zrobił... ale to nie ważne, sen był dziwny, ale wiem że miał mi coś przekazać udowodnić, tylko rozgryzam jeszcze co.

zastanawia mnie dlaczego właśnie on nie miał kto inny, znam tylu facetów, to nie, właśnie on :/ cóż widać tak miało być...

w śnie też nawyzywałam Ł. od kłamców, zdrajców i nawet go pobiłam,
była też koleżanka, która nie żyje już rok czasu,

no coś on musi znaczyć, bo chyba nie bez powodu mi się śnił, po śnie zauważyłam inne zachowanie Ł., tak jak by wiedział że coś złego mi się śniło, że jestem nie spokojna, poddenerwowana...


wstaje rano jest wszystko ok, ale przychodzi godzina zero mam wszystko dość, wszystko w okół mnie denerwuje, drażni, nawet dzwoniący telefon mam ochotę schować głęboko w torbę lub go wyłączyć by nie słyszeć, z nikim nie rozmawiać, w pracy czasami milczę, bo nie mam ochoty z nikim rozmawiać, ale nie wybucham płaczem, kiedyś w ten sposób okazywałam złość, bezsilność...

nie wiem, to hormony, pogoda czy co ???



przepraszam, za taki wpis bez ładu i składu, ale musiałam się wygadać :(

środa, 15 września 2010

moja muzyczna dyszka




Nasza Grecka Madzia nominowała mnie do tej zabawy, ale z przykrością muszę napisać, ze moja lista nie powstanie...

nie mam ulubionych piosenek, słucham dziś starych jutro nowych, dziś Annę Jantar jutro Lady Gagę, moge wymienić co dziś słucham, jutro będzie to nie aktualne, więc chyba nie ma sensu pisać :(

ale mogę nominować dalej, więc wybieram Martynkę i Iwonkę :)

u mnie deszczowo od wczoraj wieczora :/ zmokłam jak kura, bez parasola się wybrałam bo jak wychodziłam było ładne słoneczko i ponad 20 stopni a wieczór paskudny a dziś od rana wiatrzycho, muszę czapkę wziąć ze sobą....

środa, środek tygodnia, nic ciekawego się nie dzieje, pracuję na 2 zmianę, od 14 do 20, jestem w trakcie załatwiania dokumentów na etat, został mi lekarz tylko...

miłej środy :*

niedziela, 12 września 2010

małe podsumowanie


Feli chciał się przywitać :)


niedziela z mega kacem, dawno już tak okropnie się nie czułam :/ wiem wiem moja wina :( ale cóż byłam się zabawić, zaszaleć, za tydzień już szkoła, wykłady, ćwiczenia, spotkania z promotorem, pisanie pracy licencjackiej, szok :O


ale zaczynając od początku...

  • dostałam etat!!! co prawda, od 1. października, bo u nich długa droga załatwiania formalności jest ( wiem jak to wygląda niestety :/) ale cieszę się że go mam :)
  • zaczęłam pisać ten list
  •  sobotę spędziłam deszczowo, w wielkiej nudzie, efektem są te oto zdjęcia
  • poszliśmy wieczorem się zabawić, dotarlismy do klubu po 22, pusta sala, aż shok, ale po czasie zrobiło się tłoczno, gorąco i tańcowo, nogi to mnie dzis tak bolą że hej, dawno tak sie fajnie nie wybawiłam, nie wypiłam duzo, ale 2x wódka z coca cola jednak dała się we znaki :/
  • niedziela, na 10 msza w kościele za koleżankę co rok temu w wypadku zginęła
  •  popołudnie przespane w objęciach Ł...
no ale piknie mi to wyszło, postaram się częściej pisać :)

miłego tygodnia Wam życzę, wraca słońce (podobno)


Feli czyhający by popodgryzać kwiatki

od Ł.
znacie Julka?



żabot