w środę, 30. maja była 25 rocznica ślubu rodziców,
z tej okazji rodzice urządzili obiad dla rodziców, był obecny z nami nawet dziadek, który bardzo długo opierał się by przyjść.
zamówiłyśmy z sis tort u koleżanki, powiedziałyśmy tylko o okazji i zostawiłyśmy jej wolną rękę co do dekoracji i całej reszty
Mama dostała złoty pierścionek, jest cudowny, tata sam wybierał
no i była cała plenarna sesja, bo akurat na chwilę słonko wyszło za tych okropnych chmur
~~~
a co u mnie, angina ropna złożyła mnie równo w pół, 2 dni to ledwo co mogłam słowo powiedzieć, ból niesamowity no i znów był antybiotyk :(
Badania krwi zrobione, wyszła anemia.
Od powrotu z Wrocławia mam problem z nerkami, nie mogę się załatwić, lekarka skierowała mnie na badania i jutro idę z wynikami, ale Pani z poboru krwi powiedziała, że nie są za ciekawe :(
~~~
szykujemy się do EURO, koszulki zakupione, znajomi na piątkowy mecz obdzowonieni, nawet i ja dostałam koszulkę
~~~
ściskam :*
