~~~
od świąt stres o dziadka, znamy już wyniki, to rak, nie ma co się oszukiwać... zabolało to nas wszystkich, ale walczy i to najważniejsze, rany się goją, przechodzi na chirurgię
~~~
nadszedł czas, ze musiałam wykonań 1 test owulacyjny, umierałam z niecierpliwością na ten dzień, nadszedł, zrobiłam 2 kreski, czyli wszystko jest ok:)
~~~
a wieczorem niespodzianka, pękła nam prezerwatywa, finiszu możecie się domyślić, stres od poniedziałku za mną jak cień chodzi, poczekam kilka dni, w następnym tygodniu zrobię test a 07.05 mam wizytę u lekarza, więc na pewno więcej mi powie
~~~
praca mgr czeka aż się wezmę, nie mam weny, siły, ochoty, mam okropnego promotora :/
~~~
dziś narzekanie, musiałam z siebie to wylać...
