Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.

BĘDZIEMY RODZICAMI

wtorek, 29 maja 2012

imieninowo

29 maj, Magdaleny, Teodozji

Dziś Magdaleny mają swoje święto a więc mam i ja,

imienin nie celebruję aż tak bardzo, ale cóż jak święto to święto

zapraszam na muffiny 
są z czekoladą, z rodzynkami, z bananami, z truskawkami

każdy znajdzie coś dla siebie



~~~
a mnie gardło boli :(

wtorek, 15 maja 2012

różowa kreska

zaczniemy od początku,

w poniedziałek 07/05 była wizyta u sympatycznej Pani ginekolog, poznała całą historię, pow że na USG jest za wcześnie by cokolwiek zobaczyć, pobrała materiał do cytologi, pow że szyjka jest strasznie poszarpana no i trzeba czekać, bo planowana miesiączka powinna być na 10/05, kazała poczekać, jeżeli do pon 14/05 nie wystąpi miesiączka zrobić test.

Moja mama już wyobrażała sobie jak to będzie, że będzie babcią, że dziecko małe będzie w domu i w ogóle i nagle zaczęli się wszyscy o mnie troszczyć, skakać w okół mnie jak bym umierająca była czy nie wiem co

ale... nerwy były niesamowite i te emocje, nadszedł poniedziałek, okres się nie pojawił, wyjęłam test z torebki postąpiłam zgodnie z instrukcją i czekałam, te kilka sekund trwały dla mnie wieczność.

pierwsza myśl przed wykonaniem testu: będą dwie kreski, będę mamą


druga myśl po wykonaniu testu i wyjściu z łazienki: będzie jedna jak nic, trudno się mówi, następnym razem może się uda...


no i pojawiła się jedna kreska, jedna samotna, różowa kreseczka...

a do dziś, jak okresu nie było tak dalej nie ma ani żadnych znaków na niebie czy ziemi aby się zbliżał, i nie wiem co mam już robić...


a z wydarzeń przed testem,
~~~

on kupił mi dwie sukienki, aby było mi wygodnie, gdy będę już w ciąży, gdy brzuch będzie mi rósł z naszym dzieckiem, widziałam radość w Jego oczach, to że będzie ojcem, że zmieni się całe nasze życie,

obie kupione w C&A po 29,9




ale że nie jestem w ciąży będę mogła i tak spokojnie je nosić, bo do szczupłych nie należę, wystaje mi tu i ówdzie, więc zakryje co nie co :)


u zaprzyjaźnionej kobitki pod Stadionem Narodowym, gdzie kupuje buty, znów nabyłam 3 kolejne pary po bagatela 23zł


oraz torbę za 45zł, przewygodna taka jak mi się marzyła




~~~
dzięki Aniom amolko i alpahura1 upiekłam w niedzielę ciasto z rabarbarem, wyszło rewelacyjne, i zniknęło tak szybko jak się je zrobiło :)



  
~~~
moja psinka była dziś u fryzjera, wygląda jak szczeniaczek, ale widać, że zadowolona z tej wizyty 



~~~
tak w telegraficznym skrócie było by to tyle

a no i dziadek jest już w domu, stan zdrowia znacznie się poprawił, ale gorzej jest ze stanem psychicznym...