w poniedziałek 07/05 była wizyta u sympatycznej Pani ginekolog, poznała całą historię, pow że na USG jest za wcześnie by cokolwiek zobaczyć, pobrała materiał do cytologi, pow że szyjka jest strasznie poszarpana no i trzeba czekać, bo planowana miesiączka powinna być na 10/05, kazała poczekać, jeżeli do pon 14/05 nie wystąpi miesiączka zrobić test.
Moja mama już wyobrażała sobie jak to będzie, że będzie babcią, że dziecko małe będzie w domu i w ogóle i nagle zaczęli się wszyscy o mnie troszczyć, skakać w okół mnie jak bym umierająca była czy nie wiem co
ale... nerwy były niesamowite i te emocje, nadszedł poniedziałek, okres się nie pojawił, wyjęłam test z torebki postąpiłam zgodnie z instrukcją i czekałam, te kilka sekund trwały dla mnie wieczność.
pierwsza myśl przed wykonaniem testu: będą dwie kreski, będę mamą
druga myśl po wykonaniu testu i wyjściu z łazienki: będzie jedna jak nic, trudno się mówi, następnym razem może się uda...
no i pojawiła się jedna kreska, jedna samotna, różowa kreseczka...
a do dziś, jak okresu nie było tak dalej nie ma ani żadnych znaków na niebie czy ziemi aby się zbliżał, i nie wiem co mam już robić...
a z wydarzeń przed testem,
~~~
on kupił mi dwie sukienki, aby było mi wygodnie, gdy będę już w ciąży, gdy brzuch będzie mi rósł z naszym dzieckiem, widziałam radość w Jego oczach, to że będzie ojcem, że zmieni się całe nasze życie,
obie kupione w C&A po 29,9
ale że nie jestem w ciąży będę mogła i tak spokojnie je nosić, bo do szczupłych nie należę, wystaje mi tu i ówdzie, więc zakryje co nie co :)
u zaprzyjaźnionej kobitki pod Stadionem Narodowym, gdzie kupuje buty, znów nabyłam 3 kolejne pary po bagatela 23zł
oraz torbę za 45zł, przewygodna taka jak mi się marzyła
~~~
dzięki Aniom amolko i alpahura1 upiekłam w niedzielę ciasto z rabarbarem, wyszło rewelacyjne, i zniknęło tak szybko jak się je zrobiło :)
~~~
moja psinka była dziś u fryzjera, wygląda jak szczeniaczek, ale widać, że zadowolona z tej wizyty
~~~
tak w telegraficznym skrócie było by to tyle
a no i dziadek jest już w domu, stan zdrowia znacznie się poprawił, ale gorzej jest ze stanem psychicznym...
