no taką pogodę jak dziś to ja już na dłuższy czas zapraszam :)
obudziło mnie słoneczko, takie grzejące już słoneczko
dziś wzięłam sobie dzień urlopu i miałam sporo zaplanowane, no ale niestety wszystkiego nie dałam rady
na początek zmieniłam pościel, wyniosłam na taras i nastawiłam pranie i wszystko cudownie wyschło w lekkim wiaterku
później mycie okien, no tu mi się zeszło, pościągać z parapetu, znaleźć potrzebne sprzęty a na koniec pozbycie się smug :/
następnym etapem było przemeblowanie pokoju, małe, bo zmieniłam
położenie komód, zdjęcie przed i po sprzątaniu i przemeblowanie pokoju:
pokój przed:
pokój po:
nie duża zmiana, ale zawsze coś :)
~~~~
kolejnym pomieszczeniem była łazienka, oj tam też się uzbierało.
w planach miałam jeszcze wyciągniecie z piwnicy roweru, ale plecy i noga dały znać o sobie i musiałam zakończyć pierwsze wiosenne porządki
~~~~
Ł. dziś u kolegów, mecz ogląda, Legia W-wa - Polonie W-wa
~~~
zakupiłam ostatnio kolejny do kolekcji lakier Essence i w szafce znalazłam jeszcze jeden :)
na paznokciach nie pokazuje, bo moje paznokcie to jedna wielka masakra, wyglądają jak łopaty
i balsam GARNIER kupiony w Rossmannie na promocji
~~~~
jutro szkoła...
Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.
piątek, 16 marca 2012
wtorek, 13 marca 2012
8 dni
dzieli nas od Pierwszego Dnia Wiosny :)
miałam post zrobić w niedzielę, ale była IKEA więc same rozumiecie...
zakupione:
- świeczki
- wazoniki
- podkładka pod myszkę
- sztućce
~~~~
zmiany, o których pisałam w poprzednim poście zaczynają się od planów, no a plany mamy dość rozległe
wspólne mieszkanie możemy już odhaczyć, następnie
- remont mieszkania bądź znalezienie czegoś dla siebie, jeżeli remont to aranżacja kuchni i salonu
- pokój wyremontowany, ale dobudowanie garderoby,
krokiem, jaki następny podjęliśmy wspólnie jest odstawienie tabletek antykoncepcyjnych, którymi się faszerowałam, no i za jakiś czas, może powiększenie rodziny...
~~~~
zaczęłam regularnie ćwiczyć, efekt już widoczny, mieszczę się w stare jeansy, których ponad 1,5 roku na tyłku nie miała, więc jestem z siebie dumna :)
~~~~
~~~~
a na deser zapraszam, na bounty naszło mnie od tak :)
a w lodówce makrela w sosie pomidorowym...
~~~~
a na wieczór do poczytania
Subskrybuj:
Posty (Atom)

