wyjazd do Łeby nie był najcudowniejszym pomysłem, ale powiem tak nie wypoczęłam w 100%
ale po kolei
~~~
sobota 14/07 godzina 4:30 pobudka, 5:10 wyjazd
3/4 podróży przesypiam, byłam taka zmęczona, non stop śpiąca, gdzie ja nigdy nie śpię w aucie podczas podróży
na miejsce dojechaliśmy 12:30, staliśmy ponad 1h w korku w Gdyni...
pokoik mały, przyjemny, czyściutko ale pogoda przywitała nas ścianą 2,5 h deszczu niestety
pierwsze po południue było tak na prawdę nijakie, zmęczeni, nie wyspani
za to w niedzielę była plaża, ale mega wietrznie
w poniedziałek wybraliśmy się pieszo na wydmy, w jedna stronę chodnikiem a z powrotem już plażą, słoneczko złapało mnie na buzi, piegów wyskoczyła masa
reszta dni mijała podobnie, wypad na miasto, plaża, deszcz, obiad, kwatera i tak przez cały pobyt
dziś to będzie tyle
~~~
powrót do szarej rzeczywistości był brutalny i od razu dopadło mnie mega przeziębienie i 2 dzień chodzę pociągająca :(

Madziu widzimy się ?
OdpowiedzUsuńuwielbiam taki wietrzny dzień na plazy!!!!
OdpowiedzUsuńeee fajny urlopik mieliscie :))
OdpowiedzUsuńno pogodę mieliście średnią, ale i tak fajnie zmienić klimat od czasu do czasu:)
OdpowiedzUsuńSzkoda,że taka kiepską pogodę mieliście, ale żeby bylo miło i przyjemnie wystarczą czasami dobre humory i wesołe towarzystwo.
OdpowiedzUsuńGorąco pozdrawiam i zapraszam w odwiedziny do Domu Rozalii :))
i tak to pojechac nad polskie morze- trzeba brac kurtki i siedziec w kapturze:D ale to tez ma swoj urok:)
OdpowiedzUsuńe ta,. gadasz, że niefajnie- fajnie właśnie:) nad morzem zawsze jest wietrznie, i nad polskim w dodatku pada co drugi dzień;) ciesz się, że nie było 12 stopni;p
OdpowiedzUsuńJa tam Ci zazdroszczę, ze swoich wietrzno-deszczowych wakacji wróciłam miesiąc temu i juz zdążyłam zapomnieć, jak pachnie Bałtyk:(
fajnie wygladasz:)
No pogoda faktycznie średnia na morze, ale ważne że odpoczęłaś:)
OdpowiedzUsuńEee... mnie tam morze nie kręci. Zdecydowanie wolę góry ! :) Ale cieszę się,że wróciłaś zadowolona :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :*