Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.

BĘDZIEMY RODZICAMI

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą morze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą morze. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 października 2012

powrót

od mojej ostatniej wizyty minęło sporo czasu, wiec czas nadrobić zaległości :)
to że będę mamą wiecie od 21.IX, w między czasie zaliczyłyśmy wyjazd na morze, masę badań ciążowych, przygotowania do ślubu... 
zaczniemy do początku
~~~
zaczęło się od spóźniającej kilka dni miesiączki, 3 testach ciążowych, każdym pozytywnym a 21.IX potwierdzającej ciążę.
uczucia mieszane, radość, łzy, milion pytań i  co teraz będzie
i największe zaskoczenie z jego strony: JAK TO SIĘ STAŁO?!?!
~~~
z mamą w ramach urlopu jaki nam pozostał we wrześniu wybrałyśmy się nad morze

 
 
 
 
 
 
~~~
przygotowania do ślubu, z mojej strony na razie nie ma żadnych, mamy ustaloną tylko datę 17.XI na 14:00
On ma już garnitur, obrączki, samochód wynajęty a mi nie śpieszno z tym wszystkim...
~~~
w poniedziałek pierwsze, pełne USG, nerwy są spore

machamy wszystkim ciocią :*

wtorek, 24 lipca 2012

Łeba cz.I

urlop urlop i po urlopie

wyjazd do Łeby nie był najcudowniejszym pomysłem, ale powiem tak nie wypoczęłam w 100%

ale po kolei
~~~
sobota 14/07 godzina 4:30 pobudka, 5:10 wyjazd

3/4 podróży przesypiam, byłam taka zmęczona, non stop śpiąca, gdzie ja nigdy nie śpię w aucie podczas podróży

na miejsce dojechaliśmy 12:30, staliśmy ponad 1h w korku w Gdyni...

pokoik mały, przyjemny, czyściutko ale pogoda przywitała nas ścianą  2,5 h deszczu niestety

pierwsze po południue było tak na prawdę nijakie, zmęczeni, nie wyspani

za to w niedzielę była plaża, ale mega wietrznie




w poniedziałek wybraliśmy się pieszo na wydmy, w jedna stronę chodnikiem a z powrotem już plażą, słoneczko złapało mnie na buzi, piegów wyskoczyła masa




reszta dni mijała podobnie, wypad na miasto, plaża, deszcz, obiad, kwatera i tak przez cały pobyt




dziś to będzie tyle

~~~
powrót do szarej rzeczywistości był brutalny i od razu dopadło mnie mega przeziębienie i 2 dzień chodzę pociągająca :(