za namową Madzi robię nowy wpis :)
u mnie bez większych rewelacji,
w pracy atmosfera po interwencji kierowniczki się lekko poprawiła
z Ł. jak było jest podobnie, średnia stabilizacja, wspólne mieszkanie nam się już zaczęło, okazało się, że mamy wiele wspólnych pasji, np. oboje uwielbiamy jeździć na łyzwach, choc jemu wychodzi to tragicznie ale chłopak daje rade.
napisałam cudowny spis treści, myślałam, ze promotor mi go przyjmie, ale odwołał seminarium :/
mamy wstawić się w jego kancelarii
w planach mega zakupy:
- regał
- telewizor
- łyżwy, chcę mieć swoje, a nie non stop wypożyczać :/
no i na wiosnę czeka nas remont :/
dziś znów były łyżwy, bez upadku, ale za to z siniakiem na klanie od Ł. :/
miłej niedzieli :*


wow,razem mieszkacie?super!ach,jak ja miło wspominam poczatki naszego wspólnego mieszkania....;)
OdpowiedzUsuńtak lubisz na łyżwach jeździć?ja średnio,wolę basen;)
Pozdrowienia dla Mamy;)
ooo i jest wpis :***
OdpowiedzUsuńwłaśne łyżwy do super sprawa. ja mam zawsze swoje i nie wyobrażam sobie pożyczać ich. tyle osób je miało na nogach bleeh ;))
z M. było smiesznie na łyżwach, u nich nie jest to aż tak popularne i on patrzył na mnie i był zachwycony, że tak super jeżdże :D
jaki regał kupujesz? tv już też upatrzone?
ja mam w planach zakup telefonui i aparatu.
hej, musiałam zablokować bloga. jeśli chcesz nadal do mnie zaglądać napisz:
OdpowiedzUsuńessi86@gmail.com
a jak Ci się mieszka z jego rodziną?
OdpowiedzUsuńJa już łyżwy drugi sezon kupuję i jakoś nie mogę, ślubny, córka mają swoje, tylko ja i Mała wypożyczamy :( a tak bym chciała...
OdpowiedzUsuńEh moje sa juz za ciasne, no i dosc zniszczone, ale jak bylam mlodsza to potrafilam caly dzien na stawku jezdzic :) a teraz specjalnie do stolicy na godzinna jazde to jakos mi sie nie chce, moze za rok mikolaj przyniesie nowa sliczna pare figurowek.
OdpowiedzUsuńU mnie wlansie konczymy remont przedpokoju :)
Ja też lubię jeździć na łyżwach,ale nie bardzo mam gdzie,bo u Nas lodowisk brak:(
OdpowiedzUsuńoj, pojeździłabym sobie... ale tu nie mam gdzie :(
OdpowiedzUsuńWidzę, że wciągnęły Was te łyżwy. Fajnie. My z W. to już prawie niczego nie robimy razem - poza oglądaniem filmów.
OdpowiedzUsuńach, swoje mieszkanko .. jak fajnie. Nawet remontować by mi się chciało. byle dla siebie, w końcu.
OdpowiedzUsuńWitam, zawitalam tu przypadkiem ale milutko tu wiec postanawiam zostac na dluzej. Lyzwy swietna sprawa tez uwielbiam jezdzic rok temu zakupilam sobie swoje wlasne bo wlasnie podobnie jak ty mialam dosc wypozyczania, nie ma to jak swoje wlasne.
OdpowiedzUsuń