laptop odzyskany, ale czyściutki jak ze sklepu go przywiozłam...
szkoda mi wszystkich zdjęć, plików, filmów, ale cóż to tylko sprzęt, ale teraz mam nauczkę, co by wszytsko zrzucać na CD, pendriva bądź wysyłać na pocztę,o!
~~~
przez tydzień to za wiele się u mnie nie wydarzyło, pracowałam na 2 zmianę, czego nie cierpię :/
~~~
dieta trwa dalej, efektem od miesiąca są ponad 4kg, chociaż waga pokazuje ja nic nie widzę, ale ćwiczę, na początku było po 10 brzuszków, dziś wycisnęłam 65 :)
~~~
weekend zostaje w domu, odwołali zajęcia z moim promotorem, a na politykę pieniądza nie chce mi się gnać do WWa, bo z kasą krucho, więc na zakupy też nie ruszę, ale posprzątam sobie już na święta.
~~~
tata oznajmił, że nie przyjeżdża, więc będziemy we 4 tylko, w pon do Jego rodziców.
~~~
ostatnio nie układa się między nami, mi hormony bez tabletek wariują, jest dzień ze z łóżka mogłabym z nim nie wychodzić a jest i dzień że na wszystkich warczę... a no i nie długa czas na pierwszy test, mam stresa co wyjdzie :(
~~~
wpis bez zdjęć bo pusto tu
Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.
piątek, 30 marca 2012
niedziela, 18 marca 2012
w poszukiwanaich wiosny
wczoraj była uczelnia, promotor odrzucił mój temat pracy, no trudno, w tyg mam mu mailem wysłać.
no ale dziś nie o tym, wróciliśmy wczoraj z Nim z zakupów, udaliśmy się do piwnicy, powyciągaliśmy wszystkie rower, posprawdzał powietrze, łańcuchy, hamulce czyli generalny przegląd
no i ja już dziś wybrałam się na 1,5 h przejażdżkę, On wybrał się na piłkę z kolegami a ja samotnie w poszukiwaniu wiosny w okolicznych lasach, na początek natrafiłam na bazie oraz przekwitnięty tatarak
jechałam także przez las sosnowy, poczułam się jak nad morze, ten zapach, szum... aż się rozmarzyłam
a na deser w ramach dalszego odchudzania galaretka z truskawkami i mandarynkami :)
my na wieczór do Jego rodziców
~~~~
miłego popołudnia oraz słonecznego jak weekend poniedziałku :)
no ale dziś nie o tym, wróciliśmy wczoraj z Nim z zakupów, udaliśmy się do piwnicy, powyciągaliśmy wszystkie rower, posprawdzał powietrze, łańcuchy, hamulce czyli generalny przegląd
no i ja już dziś wybrałam się na 1,5 h przejażdżkę, On wybrał się na piłkę z kolegami a ja samotnie w poszukiwaniu wiosny w okolicznych lasach, na początek natrafiłam na bazie oraz przekwitnięty tatarak
przejechałam się też na sąsiednie osiedle,
jechałam także przez las sosnowy, poczułam się jak nad morze, ten zapach, szum... aż się rozmarzyłam
a na deser w ramach dalszego odchudzania galaretka z truskawkami i mandarynkami :)
my na wieczór do Jego rodziców
~~~~
miłego popołudnia oraz słonecznego jak weekend poniedziałku :)
Janinów
Grodzisk Mazowiecki, Polska
Subskrybuj:
Posty (Atom)
