Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.

BĘDZIEMY RODZICAMI

sobota, 7 kwietnia 2012

świątecznie

przygotowania do jutrzejszego świętowania pełną parą ale z pewnymi wydarzeniami.

rano wstałam jak gdyby nigdy nic tuż po 8, ale z okropnym bólem kolana, takim co uniemożliwia mi chodzenie, ale mam już kule w domu i daję radę.

celem na dziś były babeczki i muffinki




krzątając się po kuchni przywaliłam w futrynę drzwi, palec spuchł mi jak balon, zrobił się fioletowy, pierwsza myśl: złamany jak nic bo nie mogłam zgiąć, no i szybciutko do szpitala a tam się zaczęło, najpierw rejestracja, potem kolejka do lekarza, lekarz na to: no złamany jak nic, trzeba RTG szybciutko zrobić, poszłam na zdjęcie czekam 45 minut, a palec jak puchł tak puchł i kolorowy już był i zimny...
i znów do lekarza, ale przyjechała Pani co wieszała firanki i spadła z drabinki i obojczyk połamała, no i moja kolejka się wydłużyła, weszłam do lekarza, okazało się że Pani od RTG źle mi zdjęcie zrobiła i znów na RTG, mieli sami zdjęcie do lekarza dostarczyć, zginęło w drodze, więc jeszcze raz na zdjęcie, myślałam że nerwy mi zaraz puszczą i pojadę do domu, ale Pan doktor mnie wezwał, złamania nie ma, mocno stłuczony i wybity, gips nie potrzebny, ale przez kilka dni proszę go obserwować i we wt do swojego lekarza, a i lodem proszę przykładać i wreszcie pojechałam do domu.

palec jak fioletowy był tak jest dalej, mam usztywniony, i lodem przykładam i nawet paznokcie pomalowałam, nowym nabytkiem, Essence 93 c'est la vie!


~~~
wczoraj był fryzjer, bez większych rewelacji, mam teraz prostą grzywkę i lekko pocieniowane, a miałam chwilę by na krótko je ściąć, ale szkoda mi ponad roku zapuszczania


~~~
a że pensja wpłynęła przed świętami to zakupiłam sobie tunikę na jutrzejszy obiad u Jego rodziców 

~~~
zapomniałabym pochwalić się babką jaką wczoraj upichciłam z mamą


~~~
możemy zacząć świętowanie
~~~
kochane z okazji świąt życzę Wam zdrowych i spokojnych świąt przy rodzinny stole i mokrego poniedziałku :)



niedziela, 1 kwietnia 2012

anomalie pogodowe

wczorajsza i dzisiejsza pogoda dają się we znaki, głowa mi pęka, oczy same się zamykają, a noga po złamaniu rwie jak diabli :/

wczoraj było chyba wszystko słońce, deszcz, grad i śnieg





~~~
nie pojechałam na uczelnię, był tylko 1,5h wykład z polityki pieniężnej, nie chciało mi się jechać, spędziłam pół dnia sama, no razem z psami, ucieszone, że wreszcie mamy czas tylko dla siebie

Lady

Kaja





















~~~~
świąteczne porządki idą opornie, ale w domowej skarbnicy znalazłam szkolanki ze Shreka, już trochę mają



Lady dzielnie mi towarzyszyła ale po czasie padła



~~~~
hormony dalej robią swoje, dziś mam straszną ochotę na lody z bitą śmietaną... może uda mi się Jego na mówić i zrobię mały odpust dla diety?
~~~
i znów poniedziałek