Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.
sobota, 4 grudnia 2010
zima zima
zasypało nas piknie, samochód na 3 dni uwięziony był w garażu przez ten wiatr, śnieg i zaspy :/
wiem, wiem ponad tydzień się nie odzywałam, ale pomieszkiwałam u Ł., miałam na II zmianę, a jak juz dopadłam się do kompa, to w pracy gdzie na BS nie chcę wchodzić tylko na FB sobie pozowliłam.
u mnie bez większych zmian, prezent Mikołajkowy już wysłałam, ale późno więc pewnie na poniedziałek nie dojdzie :/
prezenty na święta zamówione i kupione, tylko mamie nie wiem co kupić, to najcięższy problem :/
święta całe zaplanowane, teraz tylko przygotowania pozostały :( co bardzo mi się nie uśmiecha, bo mama przed świętami idzie jeszcze do szpitala...
tyję...tyję.... czuję się jak prosiaczek, nie przepraszam jak PROSIĘ!!
czuję, że tyję w codziennie, źle mi z tym :(
ćwiczę, ale efekty idą w drugą stronę...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

kochana ja tez tyje na potęge.. taki urok zimy chyba ;))
OdpowiedzUsuńja z prezentem dla mamy mam zawsze najmniejszy problem :) ale kasy brak i na razie stoje w miejscu z prezentami ;/
Prosiaczku mój kochany, ja tam nie wierzę, że tak wyglądasz:)
OdpowiedzUsuńna pewno nie wygladasz jak prosie:)
OdpowiedzUsuńoj,też tak mam,czasem jest taki pokres w życiu,ze naprawdę jesz mało,zdrowo,ćwiczysz,a i tak tyjesz...znam to uczucie iw iem,ze bardzo wkurza i odbiera cheć na cokolwiek....oby to szybko Ci minęło....
OdpowiedzUsuńa co z Mamą,dlaczego do szpitala musi isć...??
Nie przesadzasz???? Jakos nie widzialam w Tobie tydzien temu takiego zwierzaka :P Ja Paczke mikolajkowa wyslalam w srode a do mnie nic jeszcze nie przyszlo, pewnie mikolaj czeka do mikolajek :P Pozdrawiam Cieplutko :*
OdpowiedzUsuń