Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.
niedziela, 5 grudnia 2010
Mikołajki
to już jutro, prezenty doszły na czas? mój niestety jeszcze nie :( ale iskierka nadziei, że jutro dotrze no i ciekawa jestem czy mój dotarł?
dla Ł mam już prawie wszystko, tylko jeszcze na Łazienkowską muszę podjechać po kalendarz, taki duży, w formacie A2, kupiłam mu jeszcze perfumy Signature z Oriflame i portfel, spakować i czekać do Świąt.
Ł. pytał moją sis co co ja chcę, ale ja nie wiem co ja chcę :/
praktycznie wszystko mam, to co bym chciała sis mi już kupuje.
dla mamy nic upatrzyłam, przewertowałam całe allegro,kilka stron i nic :/
brrrr dziś u mnie rano na termometrze było -17 stopni, w dzień słońce, ale mróz siarczysty, że czapa ledwo co się sprawdza przy tych mrozach :/ a przecież to dopiero początek grudnia a do wiosny daleko.....
ten tydzień mam na rano, więc zmykam.
miłego poniedziałku :*
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Mój też nie doszedł, oby jutro do mnie trafił! A czy moja mikołajka dostała też nie wiem, bo nie ma bloga:(
OdpowiedzUsuńja też jeszcze paczuszki nie dostałam mikołajkowej :) a czy prezent ode mnie dotarł dowiem się jutro no chyba że nie pokaże na blogu :))
OdpowiedzUsuńfajną masz czapę:) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńmój dotarł ale ja jeszcze nie dostałam i też mam nadzieję że jutro listonosz będzie Mikołajem :)
OdpowiedzUsuńu mnie dzisiaj troche poprószyło ale mróz był słaby. A jutro kolejne jazdy.
miłego :**
kochana u mojej babci bylo -26...
OdpowiedzUsuńjak ja bym chciała niewiedzieć co chce :D zawsze mam długą liste :/
OdpowiedzUsuńten mróz daje w dupę...:/
OdpowiedzUsuńjedziemy z piernikami;)
OdpowiedzUsuń1kg mąki
2xprzyprawa do piernika
3 łyżki kakao
250gr miodu
1kostka masła
5jajek
2szkl cukru
1łyżka sody
miód+masło+cukier+3łyzki wody zagotować
do przestudzonej masy dodać sypkie składniki(oprócz sody),na końcu jajka utarte z łyżką cukru+soda rozpuszczona w łyzce wody
zagnieść,schłodzić godz w lodówce,piec 10-15 w 180*
powiem ci,że 1 kg mąki to za mało,dodałąm chyba jeszcze z pól no i piekłam dokładnie 8 minut,bo jak się pieką dłużej to są twarde;)
Piękna czapa!!;D Ja swój prezent dostałam i mam nadzieję,że i mój dotarł:)
OdpowiedzUsuńJak to dobrze, że ja mam jutro wolne... :))) u nas też zimno okropnie, w pracy myślałam, że zamarzne :/
OdpowiedzUsuńU mnie tez jeszcze paczki nie ma czekam...
OdpowiedzUsuńU mniejuż dzisiaj odwilż.
OdpowiedzUsuńSama też musze pomyśleć co chcę. Chyba przelecę szybko po sklepach, to może coś mi w oko wpadnie.
ja jeszcze nie dostałam, ale mój prezent dotarł :))
OdpowiedzUsuńna moim termometrze było -42*C, ale należy to potraktować z przymrużeniem oka :DDD
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podoba Twoja czapka!