Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.

BĘDZIEMY RODZICAMI

poniedziałek, 6 grudnia 2010

6.XII, dzień smutku




dziś Mikołajki, o mnie zapomniał w tym roku, widać byłam nie grzeczna, bo cały dzień czekał na mnie ból, łzy i krew...

paczka od Mikołajki nie dotarła, bo wiadomo poczta polska jest cudowna, ale sprawdziłam w internecie paczkę, którą ja wysłałam i wiem, że w skrzynce jest awizo a paczka czeka na odbiór :)

od mamy czekoladę i kalendarz na ścianę z psiakami (z gazety Mój pies)

a co do Ł. szkoda słów, było ścięcie...
no a w nocy...
                       kot mnie obudził, nudziło mu się i chciałam na dwór go wypuścić, to psy wstały i zaczęły go ganiać po mieszkaniu i jak go złapałam podrapał mnie straszliwie po rękach, na lewej wyglądam jak bym się cięła żyletką zaś na prawej dłoni mam 3 mega sznyty i pogryziony palec  :( dziś musiałam założyc sweter z mega długimi rękawami a na drugiej ręce bandaż. ból niesamowity. nie wiem co mu odbiło, że tak sie zachował, dobrze ze szczepiony bo bym stracha miała :/

w pracy też nie było za przyjemnie, koleżanki dalej dają mi odczuwać, że jestem dodatkiem w ich dziale i nie wiadomo na jak długo.... i popłakałam się już dziś z tej bezsilności.


jeszcze mam tyle nauki, o policji, prokuraturze, CBŚ, BOR i cała reszta, mimo że mało ale daty ustaw muszę znać na pamięć i zadania, ehhh

chcę, by ten tydzień się juz skończył..

Gabrysia, jesteś kochana :*

13 komentarzy:

  1. a tak myślałam, że wpis zrobisz dzisiaj :)
    kochana nie przejmuj się jakimiś flądrami w pracy, nauka... to rozumiem, bo sama powinnam się uczyć, a sama myśl o tym mnie dobija... z ł. na pewno się pogodzicie, bo pewnie o jakaś drobnostke poszło ;)
    a kot faktycznie zwariował, szybko się zagoi :****

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj kochana moja, kota wywal przez okno, nie będzie Cię drapał, pacan jeden! Ł. jeszcze większy pacan, też go wywal przez okno, w ślad za kotem:) Buziaki!!! A mikołajka dojdzie, spokojnie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. To dopiero Cie kot urzadzil, no ja tam raz mialam okazje byc podrapana przez kota na nosie mam slad chociaz malo widoczny ale jednak i od tamtej pory kotow nie lubie za to kocham psiaki :)

    U mnie mikolajkowy prezent pojawil sie po poludniu no i jestem zadowolona, M no zobaczymy czy cos mi da czy nie ja mu dalam juz tydzien temu, ale roznie to bywa z meskimi mozgami :P

    OdpowiedzUsuń
  4. ojj.. myslałam, że to zwykła codzienna kłótnia. mam nadzieje, że się dogadacie! 3mam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O tak, zmarznięte jajeczka dałyby im do myślenia:)

    OdpowiedzUsuń
  6. pewnie, że tak. ale pewnie wszystko skończy się szczesliwie. głowa do góry !:) mnie zabija tęsknota ehhhh...

    OdpowiedzUsuń
  7. no na pewno... weż skop mu yłek, co on sobie myśli! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciesze się,że mogłam pomóc. Chociaż jeden miły akcent dnia:***

    OdpowiedzUsuń
  9. jejku, co z tą pocztą?
    jutro może dojdzie?
    buziam

    OdpowiedzUsuń
  10. uszy go góry Madzia! :***


    Co za głupi kocur! Nie jeden kot mnie podrapał i przez to mam uraz to tych zwierząt...

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj, ale u Ciebie dół. Trzymaj się. Mam nadzieję, że dzisiaj już lepiej :*

    OdpowiedzUsuń
  12. oj...:(
    jakis pechowy tydz faktycznie u mnie i znajomych też nie za różowo... ;)

    OdpowiedzUsuń

pozostaw ślad po sobie :)
dziękuję :*