Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.

BĘDZIEMY RODZICAMI

sobota, 8 stycznia 2011

od eM dla eM

za namową Madzi robię nowy wpis :)

u mnie bez większych rewelacji,

w pracy atmosfera po interwencji kierowniczki się lekko poprawiła

z Ł. jak było jest podobnie, średnia stabilizacja, wspólne mieszkanie nam się już zaczęło, okazało się, że mamy wiele wspólnych pasji, np. oboje uwielbiamy jeździć na łyzwach, choc jemu wychodzi to tragicznie ale chłopak daje rade.

napisałam cudowny spis treści, myślałam, ze promotor mi go przyjmie, ale odwołał seminarium :/
mamy wstawić się w jego kancelarii

w planach mega zakupy:
- regał
- telewizor
- łyżwy, chcę mieć swoje, a nie non stop wypożyczać :/

no i na wiosnę czeka nas remont :/


dziś znów były łyżwy, bez upadku, ale za to z siniakiem na klanie od Ł. :/

miłej niedzieli :*

niedziela, 2 stycznia 2011

2 Stycznia || czyli wszytsko pod gókę




Nowy Rok powitałam w średnim humorze, tata za granicą, mama w smutnym nastroju, z sis jestem na stopie wojennej...

zrobiłam kolację, oglądaliśmy koncerty na Polsacie i TVP2, żadnych wielkich atrakcji nie było.

po północy wyszliśmy pooglądać fajerwerki

sobota upłynęła bardzo leniwie na oglądaniu tv, odwiedziliśmy znajomych,

naszły mnie też pewne refleksje dotyczące mojego życia w tym roku, bo wydarzy się trochę....

dziś wyrwałam się z domu, jestem u Ł., pójdziemy na łyżwy lub do kina.

ze zdrowiem niby lepiej, ale cudownie nie jest...

miłego niedzielnego popołudnia :*