za namową Madzi robię nowy wpis :)
u mnie bez większych rewelacji,
w pracy atmosfera po interwencji kierowniczki się lekko poprawiła
z Ł. jak było jest podobnie, średnia stabilizacja, wspólne mieszkanie nam się już zaczęło, okazało się, że mamy wiele wspólnych pasji, np. oboje uwielbiamy jeździć na łyzwach, choc jemu wychodzi to tragicznie ale chłopak daje rade.
napisałam cudowny spis treści, myślałam, ze promotor mi go przyjmie, ale odwołał seminarium :/
mamy wstawić się w jego kancelarii
w planach mega zakupy:
- regał
- telewizor
- łyżwy, chcę mieć swoje, a nie non stop wypożyczać :/
no i na wiosnę czeka nas remont :/
dziś znów były łyżwy, bez upadku, ale za to z siniakiem na klanie od Ł. :/
miłej niedzieli :*


