Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.
niedziela, 5 grudnia 2010
Mikołajki
to już jutro, prezenty doszły na czas? mój niestety jeszcze nie :( ale iskierka nadziei, że jutro dotrze no i ciekawa jestem czy mój dotarł?
dla Ł mam już prawie wszystko, tylko jeszcze na Łazienkowską muszę podjechać po kalendarz, taki duży, w formacie A2, kupiłam mu jeszcze perfumy Signature z Oriflame i portfel, spakować i czekać do Świąt.
Ł. pytał moją sis co co ja chcę, ale ja nie wiem co ja chcę :/
praktycznie wszystko mam, to co bym chciała sis mi już kupuje.
dla mamy nic upatrzyłam, przewertowałam całe allegro,kilka stron i nic :/
brrrr dziś u mnie rano na termometrze było -17 stopni, w dzień słońce, ale mróz siarczysty, że czapa ledwo co się sprawdza przy tych mrozach :/ a przecież to dopiero początek grudnia a do wiosny daleko.....
ten tydzień mam na rano, więc zmykam.
miłego poniedziałku :*
sobota, 4 grudnia 2010
zima zima
zasypało nas piknie, samochód na 3 dni uwięziony był w garażu przez ten wiatr, śnieg i zaspy :/
wiem, wiem ponad tydzień się nie odzywałam, ale pomieszkiwałam u Ł., miałam na II zmianę, a jak juz dopadłam się do kompa, to w pracy gdzie na BS nie chcę wchodzić tylko na FB sobie pozowliłam.
u mnie bez większych zmian, prezent Mikołajkowy już wysłałam, ale późno więc pewnie na poniedziałek nie dojdzie :/
prezenty na święta zamówione i kupione, tylko mamie nie wiem co kupić, to najcięższy problem :/
święta całe zaplanowane, teraz tylko przygotowania pozostały :( co bardzo mi się nie uśmiecha, bo mama przed świętami idzie jeszcze do szpitala...
tyję...tyję.... czuję się jak prosiaczek, nie przepraszam jak PROSIĘ!!
czuję, że tyję w codziennie, źle mi z tym :(
ćwiczę, ale efekty idą w drugą stronę...
Subskrybuj:
Posty (Atom)

