cały wczorajszy dzień chodził za mną murzynek, nawet Ł. zakupy zrobił, ale jak juz rozpakowałam, pooglądałam co jeszcze kupił, naszło mnie na ZEBRĘ
oto efekt, w sam raz na podwieczorek:
oto efekt, w sam raz na podwieczorek:
mama mi dzielnie pomagała wylewać kolorowe masy :)
wyszedł puszysty, delikatny, taki w sam raz
wyszedł puszysty, delikatny, taki w sam raz
~~~~
no ale nie o tym dziś
weszłam na alllegro :( a tam tyle dobrodziejstw do naszego pokoju i znalazłam takie oto tryptyki i wybrałam taki motyw:
lub poziomy obraz
na ich stronie http://artprint.com.pl/galeria/index.html jest mnóstwo tego i ciężko się na cokolwiek zdecydować no i musze jeszcze z Ł. porozmawiać, co on o tym sądzi.
a co Wy o tym myślicie?
a co Wy o tym myślicie?
~~~~
ale wracając do allzło, znalazłam jeszcze firanki - panele, jak wam sie to podoba? bo my ja na razie w oknie to nie mamy nic, mama zła, teściowa jak to w oknie nic nie ma ale ja wcześniej mieszkałam tu sama, to była moja oaza ciszy, spokoju, wiem była i nadszedł czas by to zmienić i jestem skłonna to zrobić, tylko ja nie mogę się zdecydować, no a karnisz, mama mia!
od razu mówię, nie mam jeszcze wybranego wzoru ani koloru, chodzi mi o kształt tych firan, bo te makaronowe to nie podobają mi się nic a nic.
a Wam to się podoba?
~~~~
no to dziś by było na tyle




pięknie Ci wyszła ta zebra!:)
OdpowiedzUsuńmmm pysznosci:))) u mnie w piekarniku wlasnie siedza dietetyczne muffiny na sniadanie;)
OdpowiedzUsuńa firanki takie jakos mnie nie przekonuja, wole luzno rzucone i podpiete w roznych kolorach:)
uwielbiam zebry :D
OdpowiedzUsuńjeśli chodzi o obraz to oba fajne ale skłaniam się ku drugiemu może dlatego, że sama mam podobny ale tryptyk właśnie ;)
co do wystroju okien to ja mam właśnie w oknie panele ale wolę je jako firanki, zasłonki mam na taśmie a w samym oknie 3 panele na środku krótszy a po bokach 2 dłuższe na dole wykończone w trójkąt w kolorze zasłonek :)
zebra.. slinka mi cieknie !
OdpowiedzUsuńte firanki sa fajne do nowoczesnych wnetrz, makarony tez lubie - moj brat ma w pokoju :)
a obrazy mi sie nie podobaja :(
Zebra wygląda przepysznie:)
OdpowiedzUsuńObrazy jakoś nie bardzo do mnie przemawiają,chociaż u siebie chciałabym mieć taki tryptyk z NY:)
Oj widzę, że nie tylko mnie na pieczenie wzięło:)
OdpowiedzUsuńA dlaczego marzenie? Popatrz, ja też tylko mogłam marzyć do tej pory, a w końcu wyszło:)
OdpowiedzUsuńPomyśl sobie, jak długo ja czekałam na swoje, w końcu 33 mam w tym roku, już się namieszkałam z rodzicami:)
OdpowiedzUsuń