i miewama się dobrze :)
wiem, wiem, ostro zaniedbałam bloga, ale za dużo sie ostatnio dzieje...
jest to ostatni tydzień praktyk, od piątku umowa, cieszę się, wreszcie normalna praca, kasa i super towarzystwo.
Chce kupić sobie autko, mam już upatrzone, jest to Fiat Brava, w bardzo podobnym kolorze, z 1999 roku, z Holandii, jeszcze nie zarejestrowany z PL za 5000,- zł, teraz zbieram pieniądze, ale zanim ja je uzbieram to już go sprzedadzą pewnie, ale znajde coś innego, super się w nim jeździ, cichutki no cudo
z Łukaszem, układa nam się dobrze, więc zapeszać nie chcę, ostatnio widujemy się tylko w weekendy, bo różnie pracujemy :/ ale cóż...
Grecka Madzia zaprosiła mnie do nowej zabawy, ale nie wiem o co chodzi :(
miłego tygodnia :*
obiecuję, postaram się być regularniejsza :)
Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.
niedziela, 26 września 2010
czwartek, 16 września 2010
złość
ostatnio coś się ze mną dzieje nie tak, tak tak sama to stwierdzam, a zaczęło się od pewnego snu, gdzie...
śnił mi się EX i że zostawiłam Łukasza dla niego po tym wszystkim co mi zrobił... ale to nie ważne, sen był dziwny, ale wiem że miał mi coś przekazać udowodnić, tylko rozgryzam jeszcze co.
zastanawia mnie dlaczego właśnie on nie miał kto inny, znam tylu facetów, to nie, właśnie on :/ cóż widać tak miało być...
w śnie też nawyzywałam Ł. od kłamców, zdrajców i nawet go pobiłam,
była też koleżanka, która nie żyje już rok czasu,
no coś on musi znaczyć, bo chyba nie bez powodu mi się śnił, po śnie zauważyłam inne zachowanie Ł., tak jak by wiedział że coś złego mi się śniło, że jestem nie spokojna, poddenerwowana...
wstaje rano jest wszystko ok, ale przychodzi godzina zero mam wszystko dość, wszystko w okół mnie denerwuje, drażni, nawet dzwoniący telefon mam ochotę schować głęboko w torbę lub go wyłączyć by nie słyszeć, z nikim nie rozmawiać, w pracy czasami milczę, bo nie mam ochoty z nikim rozmawiać, ale nie wybucham płaczem, kiedyś w ten sposób okazywałam złość, bezsilność...
śnił mi się EX i że zostawiłam Łukasza dla niego po tym wszystkim co mi zrobił... ale to nie ważne, sen był dziwny, ale wiem że miał mi coś przekazać udowodnić, tylko rozgryzam jeszcze co.
zastanawia mnie dlaczego właśnie on nie miał kto inny, znam tylu facetów, to nie, właśnie on :/ cóż widać tak miało być...
w śnie też nawyzywałam Ł. od kłamców, zdrajców i nawet go pobiłam,
była też koleżanka, która nie żyje już rok czasu,
no coś on musi znaczyć, bo chyba nie bez powodu mi się śnił, po śnie zauważyłam inne zachowanie Ł., tak jak by wiedział że coś złego mi się śniło, że jestem nie spokojna, poddenerwowana...
wstaje rano jest wszystko ok, ale przychodzi godzina zero mam wszystko dość, wszystko w okół mnie denerwuje, drażni, nawet dzwoniący telefon mam ochotę schować głęboko w torbę lub go wyłączyć by nie słyszeć, z nikim nie rozmawiać, w pracy czasami milczę, bo nie mam ochoty z nikim rozmawiać, ale nie wybucham płaczem, kiedyś w ten sposób okazywałam złość, bezsilność...
nie wiem, to hormony, pogoda czy co ???
przepraszam, za taki wpis bez ładu i składu, ale musiałam się wygadać :(
Subskrybuj:
Posty (Atom)

