dzień jak co dzień, choć był inny od pozostałych,
mianowicie, byłam dziś na pogrzebie, babci mojej przyjaciółki, miał 90lat, była to bardzo wzruszająca ceremonia.
wczoraj, jako sama na włościach zrobiłam sobie szaleństwo w kuchni, upiekłam tartę wg przepisu e_gi, wyszła rewelacyjna
domownikom smakowała, nawet Ł., który nie przepada za szpinakiem, ale muszę się starać dobrze gotować by nie zaczął jeździć do mamusi na obiadki
w zeszły weekend byliśmy an balu noworocznym z UMiG w Grodzisku, kupiłam sukienkę, byłam u fryzjera, co by nei odstawać od pozostałych gości, bawiliśmy się do późna, ale wybawiłam się, nogi bolały
Ł. śmiał się, że fryzurę mam a'la Julia Tymoszenko, ale mi się podobała
~~~~
uzupełniam zapasy kosmetyczne, bo zaczęło pustakami świecić, zaczęłam od:
- puder w kamieniu z drobinkami ESSENCE
- dwukolorowy róż w kamieniu
- rozświetlający puder ESSENCE
- lakiery do paznokci
- ESSENCE 74 blue addicet
- BELL Air Flow 707
- wibo, fioletowy z połyskiem, nr 59
- JOKO ceramiczny utwardzacz, dla mnie bomba :)
~~~~
Nasza Grecka Madzia swoimi zdjęciami skusiła mnie aby spróbować białych MICHAŁKÓW, no idzie się zakochać :) i ciągle ich mało
~~~~
ten odcinek do mnie przemawia




