Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.

BĘDZIEMY RODZICAMI

wtorek, 7 lutego 2012

kartka z kalendarza, 07.II

wtorek, 07 luty

dzień jak co dzień, choć był inny od pozostałych,

mianowicie, byłam dziś na pogrzebie, babci mojej przyjaciółki, miał 90lat, była to bardzo wzruszająca ceremonia.

wczoraj, jako sama na włościach zrobiłam sobie szaleństwo w kuchni, upiekłam tartę wg przepisu e_gi, wyszła rewelacyjna

domownikom smakowała, nawet Ł., który nie przepada za szpinakiem, ale muszę się starać dobrze gotować by nie zaczął jeździć do mamusi na obiadki

w zeszły weekend byliśmy an balu noworocznym z UMiG w Grodzisku, kupiłam sukienkę, byłam u fryzjera, co by nei odstawać od pozostałych gości, bawiliśmy się do późna, ale wybawiłam się, nogi bolały

Ł. śmiał się, że fryzurę mam a'la Julia Tymoszenko, ale mi się podobała 

~~~~
uzupełniam zapasy kosmetyczne, bo zaczęło pustakami świecić, zaczęłam od:

- puder w kamieniu z drobinkami ESSENCE
- dwukolorowy róż w kamieniu
- rozświetlający puder ESSENCE
- lakiery do paznokci
- ESSENCE 74 blue addicet
- BELL Air Flow 707
- wibo, fioletowy z połyskiem, nr 59
- JOKO ceramiczny utwardzacz, dla mnie bomba :)



~~~~
Nasza Grecka Madzia swoimi zdjęciami skusiła mnie aby spróbować białych MICHAŁKÓW, no idzie się zakochać :) i ciągle ich mało

~~~~

Jutro wybieram się na ZUMBĘ, zobaczymy jak mi pójdzie, od Justynki dostałam linka, spróbuję, przećwiczę w domu i zdecyduję

ten odcinek do mnie przemawia




czwartek, 19 stycznia 2012

moje m4

ominęło mnie co nie miara, moja wina
zaniedbałam bloga, moja wina
i pewnie jeszcze sporo by grzechów na mojej liście się by znalazło, ale nadszedł czas by wziąć się w GARŚĆ!


obiecuje poprawe.


Na dobry poczatek zacze od tego co u mnie, po wakacyjnym remoncie który trwał i trwał bardzo długo urządziliśmy się, szafa kupiona, tv + szafa kupione, następne będzie łózko, ale o tym innym razem.


Dziś nasze gniazdko wygląda tak:



tylko nie patrzcie na bałagan na szakach.


odkąd podjeliśmy decyzję o zamieszkaniu razem, kupuję drobiazgi, np ostatnio w kwiaciarni upatrzyłam serduszka z pseudo słomy, 3 w cenie 9zł, zakochałam się w nich.







co u mnie więcej, nic ciekawego, od 01.01 jestem na diecie, bo jak weszłam na wagę i zobaczyłam to czego nie chciałam to się załamałam, stąd to hul-hop przy szafie, brzuszki wieczorem i zero słodyczy.

w następnym wpisie pokaże nowości w mojej garderobie.